Restrukturyzacja

2009-08-10 22:35:09

Zaglądam tu jakbym wchodził do domu, w którym zmarł ktoś bliski. Tak się czuję. Ukatrupiłem siebie. Sam nie wiem czy odrodziłem się na nowo czy jestem demonem. Historia moja i Weroniki w zahasłowanym pliku wije się w laptopie. Nieraz nachodzi mnie chęć żeby obnażyć ją i siebie światu. Może teraz, gdy uporaliśmy się z czymś na kształt restrukturyzacji w firmie ...może. Restrukturyzacja na szczęście nie miała podłoża kryzysu finansowego (jak na ironię losu) tylko kryzysu egzystencjalnego nie tylko mojego zresztą. Od tygodnia Agnieszka pracuje na stałe za Ankę, która nie wróci, choć zawsze ma miejsce jeśli zmieni zdanie. Już sam nawet sobie nie obicuję , że opiszę to wszystko po ludzku.

skomentuj (8)
Strona główna